3 grudnia

0 comments

9 fatalnych błędów, które popełniałem ucząc się angielskiego

W tym wpisie podzielę się z Tobą błędami jakie popełniłem ucząc się angielskiego.

Możesz mi wierzyć, podczas nauki angielskiego popełniałem masę błędów.

Wynikały one ze szkolnych metod nauki angielskiego i nieregularności w nauce, które to sprawiały, że nie robiłem takich postępów jakich bym chciał.

Błędy mogę podzielić na dwie kategorie:

  • 1) nieskuteczne strategie
  • 2) moje podejście.

Chcę opowiedzieć ci o tych błędach. Mam nadzieję, że pomoże ci to nie tylko ich uniknąć, ale też zastosować odpowiednie metody nauki angielskiego oraz przyjąć “właściwe” podejście.

1. Nie uczyłem się regularnie

Tak to niestety bolączka wielu osób uczących się języków i nie tylko. Trudno jest się samemu zabrać za naukę i poświęcać regularnie czas.

Jest to szczególnie ważne w nauce języków obcych. Musisz regularnie angażować mózg do nauki angielskiego i dlatego ważne jest, żeby robić to np. 15 minut dziennie niż dwie godziny raz w tygodniu.

Jeżeli uczysz się od czasu do czasu to mózg nie ma szans, żeby zapamiętać nowe słowa i zwroty. Masz wtedy wrażenie, że nic nie pamiętasz i to prowadzi do przekonania, że nie ma się talentu do nauki języków.

Wszystko czego mózg potrzebuje to regularność.

W tym wpisie znajdziesz sposób jak regularnie poświęcać czas na naukę angielskiego.

Czytaj więcej  9 sposobów jak walczyć z odkładaniem nauki języka na później

2. Nie notowałem nowych zwrotów angielskich

Tyle razy oglądałem filmy po angielsku czy słuchałem podcastów angielskich, ale wcześniej nie notowałem tego co słyszę i widzę.

Nie powtarzaj tego błędu!

Jest pewna magia w tym procesie, kiedy zapisujesz coś. Nawet podczas oglądania filmu po angielsku zapisuj wyrywkowo usłyszane wypowiedzi.

Koncentracja podczas oglądania wzrasta wielokrotnie.

Nawet nie tego nie musisz potem czytać, ale już sam proces zapisywania mocniej zapisze zwroty po angielsku do pamięci długoterminowej.

Nauka angielskiego z filmów to doskonały sposób na poznania wielu konwersacyjnych zwrotów angielskich.

‍3. Nadmiernie koncentrowałem się na gramatyce

Nadmiernie koncentrowałem się na gramatyce

Niestety jest to spadek po szkołach, gdzie to przerabiało się wszystkie czasy gramatyczne po kolei bez głębszego ich wykorzystania w praktyce.

‍Nie ma żadnych wątpliwości, że gramatyka jest ważnym składnikiem każdego języka i musimy posiadać pewien poziom wiedzy gramatycznej, żeby poprawnie używać języka i w formie pisemnej, i ustnej.

Jeżeli jednak koncentrujemy się wyłącznie na gramatyce, wypełnianiu testów gramatycznych, czy przerabianiu niezliczonych podręczników do gramatyki pomijamy wiele innych ważnych umiejętności, niezbędnych do doskonalenia komunikacji w języku angielskim.

Kolejne ryzyko, kiedy nadmiernie koncentrujemy się na gramatyce angielskiej, to nieumiejętność dostrzegania tego, w jaki sposób używa się języka na co dzień, w prawdziwej komunikacji.

Tak naprawdę, jeżeli chcesz skutecznie nauczyć się angielskiego, musisz rozumieć jak elementy językowe, których się uczysz (na przykład słowa i wyrażenia) funkcjonują w realnej komunikacji.

Pozwól, że dam ci przykład. Jeżeli wydaje ci się, że kolega nie może znaleźć książki, którą wypożyczył z biblioteki, nie powiesz przecież: “I am sorry for your loss!”, bo wiesz, że tego wyrażenia używa się, kiedy ktoś straci członka rodziny, przyjaciela, kogoś bliskiego.

Czyli, poprawność gramatyczna nie sprawia automatycznie, że poprawnie i naturalnie posługujesz się językiem.

 Ważna porada! Ucz się tyle gramatyki ile na bieżąco jest ci potrzebna do komunikacji werbalnej albo do pisania np. emaili. 

4. Uczyłem się słówek z długich list i testerów słownictwa

Uczyłem się słówek z długich list i testerów słownictwa

‍To też robiłem! Nie trwało to jednak długo, bo szybko się zorientowałem, że ta technika jest bardzo nieskuteczna i tylko tracę na nią czas.

Do dzisiaj pamiętam jak przerabiałem całą bazę słownictwa w programie Supermemo. Tysiące słów powtarzanych w interwałach czasowych.

Nie wiele potem z tego zostało w pamięci.

Obecnie program Supermemo ewoluował i można się uczyć całych artykułów i wyrażeń z tych artykułów powtarzanych w odstępach czasowych co jest najsilniejszą zaletą tego programu.

Listy słówek wydają się być dość łatwe do zapamiętania, ale są bardzo mało efektywne.

Kiedy uczysz się na pamięć słówek z listy, nie łączysz ich z żadnym kontekstem. Nie zapamiętujesz, jak i kiedy ich użyć. W rezultacie słówka znikają ci głowy równie łatwo jak się w niej pojawiły.

Dodatkowo nie budujesz ciągu skojarzeniowego w mózgu.

Potem jak chcesz coś powiedzieć po angielsku lub napisać to brakuje ci w głowie budulca w postaci poprawnego zdania i nie możesz na bieżąco z tych słówek ułożyć wypowiedzi.

Niedawno pisałem o tym, jak można sobie pomóc w zapamiętywaniu słownictwa.

Ważne jest, żeby nie tylko zapamiętywać, co dane słówka znaczą, ale przede wszystkim uczyć się tego, jak ich użyć, w jakich okolicznościach, w jakim kontekście, łączyć je z całą rodziną wyrazową i poznawać całe zwroty angielskie, w których występują.

5. Nie doceniałem czytania po angielsku

Nie doceniałem czytania po angielsku

‍Niestety jest to kolejna ważna rzecz, której nie nauczyłem się w szkole i nikt na tym etapie nie uświadomił nas o ważności tej umiejętności.
Podręczniki szkolne zawierały zazwyczaj głupawe czytanki, które do niczego nie zachęcały.

Kiedy uczysz się angielskiego, powinieneś zaprzyjaźnić się z czytaniem po angielsku! Po pierwsze, to zdecydowanie jeden z najlepszych sposobów na poszerzanie słownictwa z wielu obszarów tematycznych.

Pamiętam jak będąc w UK kupiłem z 1 funta książkę na Car Boot (taki targ niedzielny prowadzonych z samochodów w UK). Była to książka “How it is done”, czyli jak coś jest zrobione. Były to ciekawe artykuły o tym jak coś zostało zbudowane, jak coś działa albo krótkie biografie wynalazców i artystów.

Czytałem po angielsku książkę i zapisywałem ołówkiem tłumaczenia nieznanych słów. Ten sam artykuł czytałem wielokrotnie i powtarzałem w głowie zdania z nowymi słówkami.

Z czasem okazało się, że czytam również inne teksty znacznie szybciej.

Po latach okazało się to bardzo przydatne, bo jak pojawiał się Internet już dobre to do obecnego czasu praktycznie w większości zdobywam informacje po angielsku. Po prostu jest znacznie więcej dostępnych najlepszych jakościowo informacji po angielsku niż po polsku lub w jakimkolwiek innym języku.

Czytanie poszerza bierne słownictwo.

Jeżeli, na przykład, zaczniesz czytać artykuły podróżnicze, bardzo szybko przyswoisz takie słowa, jak hygge, onism, resfeber i trouvaille. A jeżeli będziesz czytać w gazecie rubryki biznesowe, poznasz słowa takie jak commission, stock, consolidation i recession.

Po drugie, czytając masz kontakt z różnymi gatunkami – raportami, wspomnieniami, artykułami, recenzjami, opisami, opracowaniami naukowymi itd. A to ma niesamowity wpływ na twoje pisanie! A poza tym, czytanie po angielsku dostarcza ci ciekawych tematów do rozmów ze znajomymi.

Zresztą, czytanie ogólnie dobrze wpływa i na twoją inteligencję, i na ogólną wiedzę, dzięki czemu jesteś nie tylko mądrzejszy, ale też bardziej pewny siebie.

Oczywiście nie musisz czytać zaraz całych powieści.

Ostatnio czytałem trochę blogów i słuchałem sporo w temacie ostatniego sezonu “Gry o tron”. To może być ciekawe. Po prostu znajdź sobie tematykę, która cię interesuje.

Najlepiej zacznij czytanie po angielsku od czytania gazet, szczególnie brukowych. Tam znajdziesz całą masę zwrotów angielskich używanych w codziennych rozmowach.

Jeszcze jedno!

Stosuj technikę “zawężonego” czytania. Więcej o tym w tym artykule:

6. Wstydziłem się akcentu

‍Wstydziłem się akcentu

To prawda — bardzo długo uważałem, że moja wymowa angielska to moja najsłabsza strona w angielskim. Przekonałem się o tym podczas pobytu w UK długie lata temu.

Nie podobało mi się też, jak mówiłem (a już zwłaszcza wtedy, kiedy mogłem usłyszeć swój głos na nagraniu)!

Tak na nagraniu, bo nagrywałem swój głos mówiąc po angielsku. Na początku było to dosyć krępujące nawet wtedy kiedy słyszałem to tylko ja.

Nigdy do końca nie pozbędziesz się akcentu!

Takie są fakty — większość dorosłych nie nauczy się języka na poziomie native speakera – dotyczy to kwestii wymowy.

Po prostu aparat głosowy jest już ukształtowany do języka ojczystego i jeżeli angielskiego zaczyna się uczyć dopiero w późnym wieku, niektórzy nawet jeszcze później, to po prostu akcent zostanie.

Inne aspekty jak np. płynność mówienia są możliwe do opanowania do poziomu Native Speakera. Zresztą popatrz na takie sławy jak Arnold Schwarzeneger. Po angielsku mówi płynnie, ale niemiecki akcent już po prostu mu został.

Po drugie – i może najważniejsze — zrozumiałem, że mój akcent jest zaletą! Zdałem sobie sprawę z tego, że to nieodłączna część tego, kim jestem, mojej tożsamości, mojej osobowości. To było dla mnie niesamowite odkrycie! A kiedy już pogodziłem się z tym, że mówię z akcentem, kiedy go nawet polubiłem.

Zresztą my Polacy nie mamy takiego złego akcentu po angielsku. Jest trochę twardy, ale na tle innych narodowości uczących się angielskiego wypada to całkiem nieźle.

7. Unikałem innych osób uczących się angielskiego

Unikałem inne osoby uczące się angielskiego

Mam z tego powodu poczucie winy. Byłem przekonany — i oczywiście nie miałem racji — że nauczę się dobrze angielskiego, rozmawiając wyłącznie z native speakerami.

To wynikło z tego, że kiedyś chodziłem trochę na prywatne korepetycje z angielskiego mając nadzieję, że w lekcjach gdzie mam na wyłączność nauczyciela nauczę się trochę lepiej mówić po angielsku, bo było mi to potrzebne do wyjazdów do UK.

Niestety trafiałem na takich korepetytorów co byli studentami i raczej sposób prowadzenia zajęć niewiele mi dał.

Oczywiście po raz kolejny dał o sobie znać szkolny sposób nauki angielskiego do którego byli przyzwyczajeni również korepetytorzy i prowadzili zajęcia jak nauczyciel szkolny.

Do dzisiaj pamiętam jak jeden z nich dał mi za zadanie listę 20 słówek do nauczenia z zakresu wyposażenia kuchni. Innym razem czytałem czytankę z podręcznika szkolnego.

Niestety wtedy jeszcze nie miałem świadomości, że te szkolne metody nie pomogą mi w nauce mówienia po angielsku czy rozumienia programów po angielsku typu wiadomości po angielsku BBC w TV.

Nie zrażaj się tym. Nauczysz się angielskiego obcując z osobami dla których angielski nie jest językiem ojczystym. Najgorzej jest po prostu z krajanami, bo automatycznie zaczynasz mówić po polsku.

Prawda jest taka, że ćwiczysz angielski bez względu na to, z kim rozmawiasz — i z native speakerami, i z osobami, dla których angielski też jest językiem obcym.

Obecnie liczba osób, posługujących się językiem angielskim na świecie jest tak duża, że szanse na to, żeby porozmawiać kimś z zupełnie innej kultury są przeogromne.

W prawie każdej sferze codziennego życia — w pracy, w szkole, w sklepie, w kawiarni — wszędzie spotykamy się z dużym zróżnicowaniem kulturowym.

Poza tym teraz już wiem, że komunikacja z innymi osobami, które również uczą się angielskiego, pozwala poznać przeróżne odmiany języka, a to też pomaga w nauce zrozumienia różnych odmian angielskiego.

8. Obawiałem się popełniania błędów

Obawiałem się popełniania błędów

‍Jeden z moich ulubionych cytatów brzmi:

“Człowiek, który nigdy nie popełnił błędu, nigdy nie próbował zrobić niczego nowego” A. Einstein

Tylko dlatego, że czasami bałem się zrobić jakiś błąd i tego, że będzie mi wstyd, nigdy nie wykorzystywałem okazji, żeby wypróbować jakiś nowy zwrot angielski albo strukturę gramatyczną. Ogromny błąd! Dopiero później nauczyłem się wyznaczać sobie rozsądne cele w nauce (i użyciu) języka.

Błędy to naturalny element uczenia się. Wszystkiego!

Pamiętasz, jak pierwszy raz siedziałeś na rowerze? Potrafiłeś prosto jechać i utrzymywać równowagę? A kiedy pierwszy raz śpiewałeś do pianina?  Ładnie i czysto to brzmiało?

Ludzie, z którymi rozmawiasz, wiedzą, że angielski nie jest twoim językiem ojczystym, więc zazwyczaj będą cię wspierać i wykazywać się zrozumieniem. Nie ma więc powodu, żebyś obawiał się popełniania błędów.

Popatrz na dzieci, które uczą się mówić. Robią masę błędów, ale nie śmiejemy się z nich, uważamy, że są słodkie i zachwycamy się tym, że tak bardzo chcą się nauczyć.

Pamiętaj, że nie da się osiągnąć doskonałości bez próbowania, popełniania błędów i ponownego próbowania. Uczenie się języka nie jest żadnym wyjątkiem od tej reguły.

Podejmowanie ryzyka to ważna część nauki. Jeżeli tego nie robisz, sam siebie pozbawiasz okazji do sprawdzania nowych rzeczy i do testowania wiedzy, którą dopiero co nabyłeś. Zresztą ryzyko wiąże się nie tylko z mówieniem.

Ryzyko to również prowokowanie albo szukanie takich sytuacji, w których musisz sobie językowo poradzić, mimo że wymagają one od ciebie trochę bardziej zaawansowanej znajomości języka.

Wskazówka!

Im więcej praktykujesz tym mniej się obawiasz popełniania błędów. Praktykuj również dużo samodzielną naukę angielskiego, a zobaczysz że obawy znikną.

9. Tłumaczyłem w głowie z polskiego na angielski

Tłumaczyłem w głowie z polskiego na angielski

Kiedy zaczynałem uczyć się angielskiego, moim największym problemem było to, że nie potrafiłem wyrazić tego, co myślę, tak precyzyjnie jak po polsku.

Działo się tak, bo nie umiałem myśleć po angielsku i nie wiedziałem, jak sobie poradzić w sytuacjach, kiedy tłumaczenie było niedostępne.

‍Tłumaczenie w głowie to jest naturalny proces w nauce języka szczególnie na początkowym etapie nauki. Język ojczysty jest tak głęboko “wdrukowany” w podświadomość, że do polskich słów i wyrażeń na głębokim poziomie są skojarzone myśli, obrazy, uczucia.

Dlatego jeżeli dopiero zaczynasz naukę języka angielskiego to jest całkiem naturalne, że będziesz wszystko tłumaczył w głowie tj. najpierw myślisz po polsku, tłumaczysz w głowie na angielski i wypowiadasz na głos po angielsku lub piszesz po angielsku.

Wady tłumaczenia w głowie

1. Taki sposób zaczyna przeszkadzać dopiero na późniejszym etapie nauki, kiedy przyjdzie do jakiejś rozmowy po angielsku to taki sposób zaczyna przeszkadzać, bo zamiast odpowiadać od razu automatycznie po angielsku to musisz tłumaczyć z polskiego na angielski w głowie i dopiero wypowiadasz po angielsku.

To bardzo spowalnia proces mówienia.

2. Nawyk tłumaczenia wszystkiego na język ojczysty to bardzo częsty problem osób, uczących się angielskiego.

Kiedy próbujemy dosłownie przetłumaczyć wszystko na angielski i odwrotnie, bardzo często trafiamy na takie słowa i wyrażenia, których zwyczajnie nie jesteśmy w stanie przetłumaczyć.

Poza tym taki bezpośredni sposób tłumaczenia sprawia, że zdania po angielsku wychodzą bardzo dziwnie brzmiąco.

Nie da się po prostu tak przetłumaczyć z jednego języka na drugi ze względu na inne konstrukcje gramatyczne, wyrażenia idiomatyczne i inne konstrukcje językowe.

Zdarza się tak chociażby z powodu braku leksyki czy znajomości gramatyki. Niestety, zamiast szukać jakiegoś innego sposobu (na przykład synonimów, parafrazowania albo nawet gestów), zatrzymujemy się, milczymy i za żadne skarby nie potrafimy (i nawet nie próbujemy) się dogadać.

Kursy do nauki angielskiego uczą tłumaczenia w głowie.

Większość kursów do nauki angielskiego jest zrobiona w ten sposób, że jest nagrana w układzie “polski-angielski” lub “angielski-polski” tj. lektor wypowiada zdanie po angielsku i zaraz drugi lektor angielski wypowiada zdanie po angielsku.

Takie kursy tylko utwierdzają jeszcze bardziej nawyk tłumaczenia w głowie.

Jeżeli jesteś już masz za sobą podstawowy poziom znajomości angielskiego to powinieneś zarzuć taki sposób nauki!

Co zrobić zamiast tego?

Po prostu więcej czytaj i słuchaj tylko po angielsku!

Więcej danych wejściowych po angielsku.

Kiedy wypracujesz sobie nawyk myślenia po angielsku, będziesz w stanie korzystać z tych zasobów językowych, które już masz, nie będziesz zastanawiał się nad tym, jak powinieneś przetłumaczyć dane słowo.

W tym przewodniku dowiesz się więcej o całym procesie Jak Nauczyć Się Angielskiego 2-3x Szybciej (Przewodnik Krok Po Kroku), niż szkolnymi metodami.

To wszystko – to moje własne błędy! Niestety większość z nich była bezmyślnie powtarzana po szkolnym systemie edukacyjnym.

Chętnie dowiem się, jakie są twoje doświadczenia w nauce angielskiego. Podziel się z nami swoimi sukcesami (albo przeciwnie), innym na pewno przydadzą się twoje rady.


Tags


You may also like

Your email address will not be published. Required fields are marked

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Pobierz darmowy ebook

__CONFIG_colors_palette__{"active_palette":0,"config":{"colors":{"5e279":{"name":"Fun Blue","parent":-1}},"gradients":[]},"palettes":[{"name":"Default","value":{"colors":{"5e279":{"val":"var(--tcb-skin-color-0) ","hsl":{"h":210,"s":0.77,"l":0.4}}},"gradients":[]},"original":{"colors":{"5e279":{"val":"rgb(31, 85, 173)","hsl":{"h":217,"s":0.69,"l":0.4,"a":1}}},"gradients":[]}}]}__CONFIG_colors_palette__
__CONFIG_colors_palette__{"active_palette":0,"config":{"colors":{"d8d0c":{"name":"Main Color","parent":-1},"4a715":{"name":"Dark Accent","parent":"d8d0c"}},"gradients":[]},"palettes":[{"name":"Default","value":{"colors":{"d8d0c":{"val":"rgb(26, 188, 156)","hsl":{"h":168,"s":0.75,"l":0.41}},"4a715":{"val":"rgb(21, 162, 136)","hsl_parent_dependency":{"h":168,"s":0.77,"l":0.35}}},"gradients":[]}}]}__CONFIG_colors_palette__
Odbierz darmowy ebook
Send this to a friend

Kontynuując oglądanie strony zgadzasz się na używanie cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close