Angielski Fluent Blog
Daj znać innym!

Listy podcastów do nauki angielskiego!

30+ podcastów do nauki angielskiego
40 podcastów edukacyjnych po angielsku

Pamięć mięśniowa w mówieniu po angielsku.

Twoje USTA są jak MIĘŚNIE!

Ile lat uczysz się angielskiego? Dwa? Pięć? Dziesięć?

I ja dokładnie wiem, dlaczego to tyle trwa – kurcze, kilka lat temu sam się tak męczyłem! – dlatego, że większość z nas nie wie, że aparat mowy należy trenować tak samo, jak mięśnie.

Zaskoczyłem cię?

Co mam na myśli, mówiąc – traktuj usta jak mięśnie?

Właściwie to DOKŁADNIE to mam na myśli – twoje usta podczas nauki angielskiego są jak mięśnie dla kulturysty albo innego sportowca, czy w ogóle dla kogoś, kto potrzebuje swojego ciała do podnoszenia przedmiotów i po prostu poruszania się.

Usta są ci potrzebne do wypowiadania angielskich słów, zwrotów i zdań po to, żeby komunikować się z innymi osobami, które mówią po angielsku. W tym procesie na jego każdym etapie angażujesz określone ruchy konkretnych części Twojego ciała – ust, języka, szczęk i całego aparatu mowy i mięśni twarzy!

Nauka angielskiego to nie jest wyłącznie praca umysłowa

Polepszanie wymowy i ogólnie mówionego angielskiego to nie jest uczenie się tylko słówek, zwrotów i całej teorii językowej. Musisz potraktować swoje usta i cały aparat mowy jak mięśnie, które trzeba regularnie ćwiczyć tak, żebyś mógł wymawiać angielskie dźwięki właściwie.

Ponieważ podczas tradycyjnej nauki angielskiego angażujemy się głównie w czytanie, pisanie i ocenę na podstawie testu w formie pisemnej, jesteśmy przekonani, że nauka angielskiego i używanie języka mają się nijak do aktywności fizycznej.

Założę się, że większość osób powie, że wychowanie fizyczne nie ma nic wspólnego z angielskim, a ta jedna osoba, która myśli inaczej, powiedziała tak wyłącznie po to, żeby być przeciwko większości…
I nie mogę nikogo obwiniać za taką opinię z tego prostego powodu, że w środowisku akademickim obszar mówienia jest często zaniedbywany – nie ma zatem co się dziwić, że większość osób sądzi, że angielski i fizyczna aktywność nie mają ze sobą nic wspólnego.

Gdyby sformułować pytanie inaczej i zapytać, co ma ze sobą wspólnego 3-godzinne wystąpienie i bieg na 10 km, jestem przekonany, że odpowiedzi byłyby już inne.

Jest dość OCZYWISTE, że i bieganie, i mówienie do grupy odbiorców są czynnościami wyczerpującymi fizycznie, więc już jesteśmy krok bliżej do wniosku, że płynność językowa wymaga dużo większego wysiłku fizycznego, niż mogłoby się wydawać.

Słyszałeś o pamięci mięśniowej?

Na pewno słyszałeś o idei pamięci mięśniowej, która pomaga wykonywać bardzo wymagające zadania fizyczne właściwie we wszystkich dziedzinach życia.

Weźmy na przykład zawodnika NBA, który biegnie przez boisko i kozłuje piłkę – nie zastanawia się wówczas nad samym procesem kozłowania. To się odbywa w 100% automatycznie, właśnie dzięki pamięci mięśniowej – jego ramiona dosłownie jakby korzystały z własnego umysłu, a zawodnik może się całkowicie skupić na tym, żeby podać piłkę koledze z drużyny.

Kurcze, ta pamięć mięśniowa jest strasznie skuteczna, skoro zawodnicy NBA potrafią zdobyć trzy punkty z zamkniętymi oczami! Pamiętam, że oglądałem kiedyś w telewizji program o sporcie i powiedzieli w nim, że pamięć mięśniowa pilnuje, żeby pozycja i ułożenie ramion gracza pozwoliły mu rzucić piłkę idealną trajektorią wprost do kosza; właściwie to jest odruch a nie działanie, wymagające świadomego procesu myślowego.

Jak działa pamięć mięśniowa i jak wpływa na twój sukces

Pamięć mięśniowa nie jest przechowywana w mięśniach jakby to nazwa wskazywała, ale oczywiście w mózgu. To wygląda jakby pamięć podręczna “cache”, która przechowuje często powtarzane zadania, która informuje twoje mięśnie. To forma proceduralnej pamięci, która pomoże tobie stać się w czymś dobrym przez częste powtarzanie. Z drugiej strony przez powtarzanie błędów ta sama pamięć zapamięta błędne schematy.

Tutaj jest dlaczego.

Jeżeli praktykujesz grę na pianinie ciągle to twoja gra się poprawi. “Praktyka czyni mistrza”, to powiedzenie jest bardzo dokładne, ponieważ im więcej coś powtarzasz tym bardziej budujesz pamięć tego schematu i twój mózg coraz szybciej instruuje twoje mięśnie do powtórek.

Ta pamięć mięśniowa nie osądza czy robisz coś dobrze czy źle. Ale jeżeli praktykujesz grę źle to staniesz się dobry w powielaniu błędnego schematu.

Jeżeli powtarzasz błędny schemat ciągle przez godziny to zbudujesz pamięć tego schematu. Potem taki schemat jest coraz trudniej złamać. Dlatego powiedzenie, że nie nauczysz starego psa nowych tricków jest prawdziwe.

Kluczem do zbudowania pamięci mięśniowej jest skupienie się na jakościowych powtórkach. Zacznij ćwiczyć powoli dokładnie skupiając się na dobrym powtórzeniu. Potem możesz trochę przyśpieszyć. Większe ćwiczenia dziel na krótsze odcinki.

Jak pamięć mięśniowa ma się do nauki angielskiego?

Twoje usta też mają pamięć mięśniową, która pomaga ci mówić po angielsku!

Angielskie zdania i zwroty są ściśle związane z twoim mózgiem ORAZ ustami, a ty nie musisz nawet myśleć, zanim twoje usta zaczną mówić – znasz to uczucie?

Niewykluczone, że zdarzyło ci się tego doświadczyć chociaż raz; nieważne, jak bardzo męczysz się z płynnym mówieniem po angielsku, na pewno zdarzyły się takie chwile, kiedy twoja płynność językowa sięgnęła wyżyn i udało ci się mówić tak, jakbyś urodził się w Anglii!

Albo prawie tak dobrze.

Jeżeli uważasz, że to wszystko dzieje się w twoim mózgu, zastanów się nad tym jeszcze raz bo nie powinieneś ignorować roli pamięci mięśniowej ust w aspekcie automatycznego tworzenia wypowiedzi po angielsku.

Racja, DUŻO dzieje się w twoim mózgu, a na płynność wypowiedzi ogromny wpływ ma twoje podejście. Możesz na przykład porównywać się z innymi, starać się mówić szybko albo za bardzo się zastanawiać nad tym, jak zbudować zdanie.

Ćwicz mówienie po angielsku na głos

Tak czy inaczej, musisz zacząć podchodzić do swoich ust jako do części ciała z własną, odrębną pamięcią, a z takim podejściem bez trudu zrozumiesz, że:

Musisz trenować swój aparat mowy – tak samo jak każdy inny mięsień, usta potrzebują treningu, żeby prawidłowo działać i się rozwijać. W praktyce oznacza to mówienie po angielsku tak często, jak tylko to możliwe…

Jeżeli naprawdę zależy ci na PŁYNNOŚCI W MÓWIENIU, musisz zaangażować swój aparat mowy w każdą czynność, związaną z nauką angielskiego (czytaj na głos, czytaj z podziałem na role, zastosuj shadowing itd.), żeby twoje usta otrzymały jak najwięcej treści po angielsku na poziomie czysto ruchowym (czyli, żeby wiedziały, jak się poruszać, żeby mówić po angielsku)!

Musisz zapamiętywać angielskie zwroty i zdania wielokrotnie powtarzając je na głos po to, żeby dać sobie szansę na ich zapamiętanie – tak samo jakbyś kozłował piłkę – tak długo, aż wejdzie ci to w krew!

…i dochodzimy do ostatniego punktu:

Organ nieużywany zanika!

To ogólnie znana prawda, która sprawdza się też w przypadku mówienia po angielsku i płynnej, praktycznej znajomości języka.

Zasadniczo sprowadza się to do dwóch zasadniczych faktów:

Kiedy regularnie używasz swoich ust do mówienia po angielsku, poprawia się twoja płynność językowa.
Jeżeli ich nie używasz – twoja umiejętność płynnego wypowiadania się z czasem najpierw osłabnie, a później zaniknie.

Nie różni to się znacząco od pogorszenia sprawności fizycznej, kiedy przez dłuższy czas się nie ruszamy czy nie ćwiczymy; musisz też zawsze mieć na uwadze fakt, że nawet intensywne zanurzenie w bierne słownictwo nie pomoże ci ani utrzymać, ani usprawnić twojej płynności w mówieniu.

Nie będziesz MÓWIĆ płynnie tylko czytając i słuchając – tak samo, jak nie będziesz sprawny fizycznie, czytając tylko o sporcie.

MUSISZ TRENOWAĆ SWÓJ APARAT MOWY, bo inaczej – tak samo jak każdy inny mięsień w twoim ciele – przestanie działać!

Leave a Comment:

Send this to a friend

Kontynuując oglądanie strony zgadzasz się na używanie cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close