Angielski Fluent Blog
Daj znać innym!

Wstydzę się mówić po angielsku i co mogę z tym zrobić

Czułeś kiedyś to zażenowanie, kiedy musiałeś powiedzieć coś po angielsku przed klasą, albo po prostu do kogoś?

Czy masz ten powszechny problem “wszystko rozumiem, ale wstydzę się mówić po angielsku”.

Wielu osobom wręcz odbiera głos, kiedy mają odezwać się w języku Szekspira – wstydzą się mówić po angielsku i boją, że się wygłupią, albo czują się niepewnie, niekomfortowo, niektórzy w takiej sytuacji odczuwają nawet frustrację.

Mimo, że takie lęki są powszechne i normalne, to nie powinny cię one blokować przed mówieniem po angielsku.

Jak nie bać się mówić po angielsku i pokonać swoje lęki.

Po pierwsze i najważniejsze, wszystkie swoje lęki językowe pokonasz, doskonaląc i ćwicząc swoje umiejętności, a przy okazji korzystając z małych sztuczek, które pomogą ci przezwyciężyć wstyd podczas mówienia po angielsku.

Małe sukcesy prowadzą do imponujących wyników

Przede wszystkim odradzam ci wyznaczanie sobie zbyt ambitnych celów. Chodzi mi o to, żebyś skoncentrował się na małych zadaniach.

Ustal sobie cel na konkretny dzień, na przykład,

“Dzisiaj nauczę się wymowy dziesięciu zwrotów używanych w restauracji.”

Mów te zwroty angielskie przed lustrem, pomalutku zwiększaj swoją śmiałość i wyznacz sobie nieco trudniejsze wyzwanie: powiedz te zwroty angielskie przed kimś, kogo znasz, a później zaryzykuj i użyj ich w rozmowie z kimś nieznajomym… Twoja wymowa angielska będzie coraz lepsza, a razem z nią będzie rosła twoja pewność siebie i motywacja do dalszej nauki.

Jeżeli stoisz pod ścianą – musisz rozmawiać po angielsku i nie masz czasu na takie ćwiczenia, to jest jeszcze parę rzeczy, które ci pomogą:

Regularne ćwiczenia mówienia usuwają poczucie wstydu

Nigdy nie przestawaj ćwiczyć się w angielskim. Rozmawiaj z native speakerami, słuchaj radia i oglądaj telewizję po angielsku, czytaj angielskie książki, słuchaj piosenek po angielsku i je śpiewaj, nie wstydź się, możesz nawet przy okazji tańczyć przed lustrem.

Kiedy zdarzy ci się obejrzeć film z dubbingiem, oglądnij później wersję w oryginale. A jeżeli cię na to stać, podróżuj tak często, jak tylko możesz. Kiedy będziesz musiał sobie poradzić po angielsku, nie będziesz myślał o tym, że się wstydzisz.

Nie tłumacz dosłownie z polskiego na angielski

Nie próbuj dosłownie tłumaczyć na angielski tego, co powiedziałbyś po polsku.

To nie działa.

Na dodatek zmarnujesz masę czasu na to, żeby najpierw pomyśleć, co powiedzieć po polsku, później przetłumaczyć to na angielski, później zastanowić się, jak wymówić poszczególne słowa i w końcu wyartykułować to zdanie.

Powinieneś od razu myśleć po angielsku, zamiast próbować tłumaczyć z języka ojczystego.

A żeby myśleć po angielsku, zawsze stosuj proste konstrukcje.

Chodzi mi o to, żebyś zamiast próbować powiedzieć wszystko na raz, “Najbardziej bym chciał, żeby Anka, ta która jest żoną mojego kuzyna, tego, który mieszka nad morzem, żeby przyjechała mnie odwiedzić,” żebyś powiedział, “Chciałbym zobaczyć się z Anką.”

Z czasem, kiedy już nabierzesz pewności siebie, będziesz mógł spróbować tworzyć bardziej rozbudowane zdania.

Najważniejsze jest to, powiedziałem to wcześniej i powtórzę jeszcze tysiąc razy, że jesteś w stanie mówić po angielsku tak, żeby inni cię zrozumieli.

Powiedz to samo innymi słowami

Jeżeli jesteś w trakcie rozmowy, a wyleci ci z głowy słowo, którego chciałeś użyć, powiedz to samo innymi słowami.

Na przykład, jeżeli chcesz powiedzieć “Kupiłem krzesło”, ale zapomniałeś, jak powiedzieć “krzesło” po angielsku, możesz spróbować je opisać “mebel, na którym siedzisz”. Jeżeli nie wiesz, jak powiedzieć “mebel”, postaraj się wytłumaczyć o co ci chodzi jeszcze innymi słowami.

I nie szkodzi, że zajmie to dużo czasu. Najważniejsze jest to, że mówisz po angielsku w taki sposób, żeby twój rozmówca cię zrozumiał.

Uśmiechnij się

Jeżeli musisz porozmawiać po angielsku, ale wstydzisz się mówić po angielsku, uśmiechnij się i utrzymuj kontakt wzrokowy ze swoim rozmówcą.

Dlaczego?

Bo zwykły uśmiech pomoże ci zapomnieć o poprawnym budowaniu zdań po angielsku i pomoże ci skoncentrować się na treści rozmowy.

Twój uśmiech jest twoją treścią.

Jest duża szansa, że twój rozmówca popatrzy na twoje zmieszanie bardziej przychylnie.

Weź prywatne lekcje przez komunikator

Są nauczyciele, którzy oferują lekcje angielskiego przez różne komunikatory i są one bardzo skuteczne, choćby dlatego, że uczeń nie musi widzieć się z nauczycielem, czyli zachowuje pewną anonimowość.

Możesz oczywiście potem nawet skorzystać z opcji kamery internetowej jak już się trochę oswoisz.
Takie lekcje “w ciemno” mogą być doskonałą opcją dla osób, które wyjątkowo bardzo wstydzą się mówić po angielsku.

Żeby było ci jeszcze łatwiej, możesz wymyślić sobie postać. Pomyśl sobie, że jesteś Penelope Cruz albo Bradem Pittem, nieważne kim, najważniejsze jest, żebyś mówił po angielsku.

Jest to tzw. technika Reikova. Przyjmujesz tożsamość innej osoby, żeby wczuć się w jej pewność siebie.

Nie porównuj się z innymi tak bardzo

Im bardziej będziesz porównywać się z innymi, tym bardziej będziesz uważał, że twój angielski jest słaby i tym bardziej będziesz się czuł onieśmielony…

Takie myślenie do niczego dobrego nie prowadzi, a odwagi będziesz miał coraz mniej.

Zamiast więc porównywać się do innych, porównaj “siebie” teraz z “sobą” kiedyś.

Porównaj, jakie rzeczy wiedziałeś wtedy, a jakie wiesz teraz; przypomnij sobie błędy, jakie popełniałeś kiedyś, a jakie teraz już ci się nie zdarzają; słowa, które źle wymawiałeś porównaj z tym słownictwem, jakie znasz teraz.

I takie porównywanie ma sens – daje ci poczucie większej pewności siebie i, co ważniejsze, motywację niezbędną do dalszej nauki.

Mów na głos

Ta rada jest ściśle związana z poprzednią. Praktyka, praktyka, praktyka… ale zawsze na głos.

Kiedy czytasz książkę, przeczytaj głośno cały rozdział (albo chociaż dwie strony).

Śpiewaj przed lustrem i zwracaj uwagę na to, jak pracują twoje narządy artykulacji (usta, język itd.) podczas wypowiadania (wyśpiewywania) określonych głosek.

Przed lustrem możesz też odegrać dialog: mów do siebie, a później sobie odpowiadaj.

Jeżeli masz taką możliwość, nagraj tę konwersację z samym sobą, odsłuchaj i zwróć uwagę na miejsca, które powinieneś jeszcze poprawić, albo daj nagranie do przesłuchania komuś zaufanemu i poproś o opinię.

Zanim jednak zaczniesz prowadzić rozmowę sam ze sobą, upewnij się, że jesteś sam w domu… chyba, że ci nie przeszkadza, że domownicy wezmą cię za wariata.

Wrzuć na luz i zrelaksuj się

Co najgorszego może się wydarzyć, kiedy zrobisz błąd gramatyczny albo zapomnisz słowa?

Nic, kompletnie, nigdy. Nic się nie dzieje, robisz błąd i uczysz się dalej… nie jesteś w stanie kontrolować każdej sytuacji jaka ci się zdarzy… Idź dalej. Wyluzuj.

Po prostu mów. Nie wsłuchuj się w to, co mówisz, nie analizuj, czy poprawnie układasz zdania, nie planuj, co za chwilę masz powiedzieć.

Mówi się, że uczniowie, którzy nie przejmują się zbytnio swoimi błędami, uczą się szybciej od tych, którzy za bardzo analizują swoje pomyłki.

Przestrzegaj zasad, ale nie przesadzaj. Zapomnij o swoim ego – co cię obchodzi, że ktoś pomyśli, że jesteś osłem? Naprawdę interesuje cię, co myśli o tobie ktoś, kogo nawet nie znasz?

Pamiętaj, że próba kontrolowania sytuacji, kiedy mówisz w języku, który nie jest twoim ojczystym, jest po prostu niedorzeczna.

W takim wypadku kontrola to kompletna fantazja, czysta iluzja.

Zaakceptuj chaos, naucz się z nim żyć, ciesz się brakiem równowagi, językowym szaleństwem i idiomatyczną schizofrenią, czyli tym wszystkim, co cię czeka podczas mówienia po angielsku.

Z biegiem czasu zauważysz, jak razem z motywacją i determinacją poprawia się twój angielski.
Nie miej do siebie pretensji o to, że kolejny raz popełniłeś ten sam błąd, ćwicz dalej, a wkrótce przekonasz się, że warto było się starać.

Nie przejmuj się co ludzie powiedzą

Nie martw się tak bardzo tym, czy robisz błędy mówiąc po angielsku. Błędy to naturalna i niezbędna część procesu nauki języka obcego.

Pamiętaj, że wielu rodowitych użytkowników angielskiego nie zna żadnego innego języka.

Zatem już sam fakt, że potrafisz posługiwać się dwoma językami (za jakiś czas obydwoma doskonale) jest imponujący.

Każdego dnia (naprawdę codziennie) możesz czuć się dumny ze swoich postępów w angielskim. I nie myśl, że ludzie są tacy źli.

Tak naprawdę większość native speakerów, których spotkasz, doceni to, że starasz się mówić w ich języku… przecież wiedzą, że się uczysz i nie urodziłeś się w Londynie!

Wielu native speakerów pomoże ci się uczyć, poprawiając twoje błędy w wymowie albo podrzucając ci słowo, które akurat wypadło ci z głowy.

Możesz też spotkać mniej sympatycznych osobników, którzy będą się starali za wszelką cenę cię ośmieszyć, ale to będą osoby, które są po prostu z natury bezczelne; ich zachowanie nie ma nic wspólnego z tobą.

Zapomnij o nich i zajmij tym, czym powinieneś: nauką angielskiego.

Ostatnia wskazówka jak nie bać się mówić po angielsku i ciągle sobie powtarzać “wstydzę się mówić po angielsku”?

Zaprogramuj sobie jedno potężne przekonanie:
Niezależnie co się stanie, ja jestem ok.

Leave a Comment:

Send this to a friend

Kontynuując oglądanie strony zgadzasz się na używanie cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close